Blog > Komentarze do wpisu
Chiny Czang Kai-szeka

Jakub Polit, Pod wiatr. Czang Kaj-szek 1887-1975, Wydawnictwo Arcana, recenzja, okładkaPo dłuższej, nieplanowanej przerwie wracam do pisania bloga. Zaległości jest multum, zatem postaram się pisać krótko, a za to często.

Kupiłem książkę Polita przez przypadek, wcale nie zamierzałem poświecić mnóstwa czasu na studiowanie naukowej biografii Czang Kaj-szeka liczącej ponad 750 stron. Zajrzałem do niej, aby coś sprawdzić i zorientowałem się, jak wielki błąd popełniłem trzymając ją bezczynną na półce.

Po pierwsze, to nie tylko biografia Czang Kai-szeka, ale przede wszystkim historia Chin czasów rewolucji, i to rewolucji różnorakich, nie tylko maoistowskich. Kuomintang, z którym Czang był przez całe życie związany, również postrzegał siebie jako ruch rewolucji ludowej, który przeprowadzi Chiny z epoki cesarstwa do republiki, odda ten kraj we władanie społeczeństwa i wyzwoli go z upokarzających zależności kolonialnych. Ostrze tego ruchu zwracało się przeciwko mocarstwom kolonialnym, nic więc dziwnego, że poparcia szukano w Moskwie i komuniści początkowo udzielali pewnego parcia Kuomintangowi Sun Jat-sena, a później Czang Kai-szeka. Losy Chin pewnie potoczyłyby się zupełnie inaczej, gdyby nie Mao Tse-tung, który stał się pupilkiem Sowietów. Kilkukrotnie był na granicy politycznej anihilacji, ale sprzyjała mu koniunktura międzynarodowa, a w decydujących chwilach pomogła mu głupota Amerykanów, którzy mieli go za „niegroźnego agrarystę”.

Jedno z ciekawszych spostrzeżeń Polita mówi o tym, ze Chiny należy raczej traktować jak kontynent, a nie jak państwo w rozumieniu europejskim. Rzeczywiście, rozległość mają taką jak Europa, zróżnicowanie geograficzne znacznie większe (od pustyń po Tybet i Himalaje), a ich potencjał ludnościowy wyraźnie przewyższa większość kontynentów. Na dodatek, inaczej niż by się mogło wydawać Europejczykom, jest to kraj istotnie zróżnicowany etnicznie. Te uwagi mają zasadnicze znaczenie dla zrozumienia sytuacji w Chinach w okresie działania Czang Kaj-szeka. Władza centralna była bowiem wtedy iluzoryczna i podlegała stałej negocjacji i kompromisom z „warlordami”, czyli lokalnymi watażkami, których pozycja wyrosła w oparciu o terytorialne armie biorące udział w permanentnych wojnach wewnętrznych. Zakres władzy Czang Kaj-szeka był w ten sposób istotnie ograniczony.

Autor poświęcił dużo uwagi stosunkowi Amerykanów do wydarzeń w Chinach. Ma moje wielkie uznanie za to, że stać go było na samodzielną ocenę wydarzeń, często odbiegającą od powszechnie przyjętej w literaturze naukowej amerykańskiego pochodzenia. Generalnie biorąc była to polityka zła, opierająca się na lekceważeniu i niewłaściwej ocenie sytuacji. Mój wniosek jest taki, że w znacznym stopniu przyczyniła się do sukcesu komunistów Mao Tse-tunga. Na podkreślenie zasługuje wychwycenie przez Polita faktu, że w gremiach podejmujących decyzje w sprawach chińskich dominowali ludzie, o których dzisiaj wiemy, że byli sowieckimi agentami lub ich kooperantami. Dzięki temu jaśniejsze staje się, dlaczego podejmowane były tak zdumiewające decyzje. Tutaj warto zauważyć, że bodaj nikt z polskich historyków nie wykonał podobnej analizy, czyli jak sowiecka agentura w otoczeniu Roosevelta wpływała na jego decyzje odnoszące się do Polski.

W kontekście polityki amerykańskiej wobec Chin warta zauważenia jest zbieżność decyzji wobec Chin z ustaleniami w Jałcie dotyczącymi Polski. Kluczowe decyzje zapadały ponad głowami chińskich przywódców, na przykład Sowietom za przyłączenie się do wojny z Japonią zapłacono licznymi koncesjami na terenie Chin, po fakcie informując o tym Czang Kai-szeka.

Nawet tych kilka zasygnalizowanych wątków, daje pojęcie, jak rzetelna książkę napisał Jakub Polit. W mojej opinii jest jedną z ciekawszych, rzetelniejszych i głębszych książek, jakie ostatnio czytałem. Oceniam, jak łatwo się zorientować, na 10/10. Za zdolność do niesztampowego przedstawienia sytuacji Chin zaliczam do sil sensu, a przypominam, że jest to kategoria elitarna.

Wszystkim interesującym się historią bardzo polecam. Wiele obiegowych opinii trzeba będzie zweryfikować, jak na przekład tę, która przedstawia Kuomintang jako siły reakcji, na dodatek skorumpowane do dna. Książka jest ciągle dostępna na rynku i to w bardzo przystępnej cenie.

Jakub Polit, Pod wiatr. Czang Kaj-szek 1887-1975, Wydawnictwo Arcana, Kraków 2008.

sobota, 20 lutego 2016, dijkstra-jg

Polecane wpisy