Blog > Komentarze do wpisu
Sęp

Łatwo jest zjechać jakiś film, trudniej jest napisać dobrą recenzje pochwalną, a najtrudniej jest napisać o czymś, co jest częściowo dobre, a częściowo złe. Z tym ostatnim przypadkiem mamy do czynienia przypadku Sępa.

Sęp, Michał Żebrowskii Paweł Małaszyński, recenzja

Pomysł na scenariusz był doskonały, ale jednocześnie w filmie występują różne niekonsekwencje. Akcja jest szybka, a zakończenie zaskakujące, ale z drugiej strony widzimy wątki całkowicie położone. Są role doskonale zagrane (Żebrowski, Grabowski, Talar) i zupełnie nietrafione (Olbrychski  zupełnie do bani jako komisarz policji, zamiast Anny Przybylskiej dobrze byłoby zaangażować prawdziwą aktorkę, np. Agnieszkę Grochowską, z którą Żebrowski dobrze współpracował w Pręgach).

Jak podsumować takie zestawienie? Film wart obejrzenia, głównie ze względu na doskonałą, jak zawsze, rolę Żebrowskiego, a także z racji na choć częściowo zrealizowane ambicje stworzenia sprawnego kina akcji z dylematami moralnymi w tle. Nie oczekujmy jednak za dużo, przygotujmy się też na zabiegi, które miały poprawić komercyjny wynik filmu: zamiast aktorki - Przybylska z gołym biustem i wdziękiem z bazaru, a z drugiej strony wybitni aktorzy ściągnięci z racji na duże nazwiska, ale poobsadzani bez ładu i składu.

Eugeniusz Korin (scenarzysta i reżyser) nie zrozumiał, że dla sukcesu kasowego, decydujący jest dobry film, a nie tylko kilka marketingowych sztuczek. Domyślam się, że na takie stanowisko producentów filmu, wpłynęło doświadczenie „Teatru 6 Piętro” (właśnie spółki Korin-Żebrowski), gdzie wygłupy z Wojewódzkim, jako aktorem, w sztuce „wybitnego” dramaturga Woody Allena dały dobry wynik komercyjny. Artystyczna nieprzyzwoitość jednak, wcześniej czy później, bokiem wyjdzie.

Sęp, reż. Eugeniusz Korin, Polska, styczeń 2013.



niedziela, 20 stycznia 2013, dijkstra-jg

Polecane wpisy

Komentarze
2013/01/21 22:07:51
Widziałem przedwczoraj w kinie. I też uważam, że Olbrychski to w tym filmie słabe ogniwo. Panią Przybylską zawsze "ratują"... no właśnie, cycki. Da się obejrzeć, szczególnie na dużym ekranie. Ja akurat nie płaciłem za bilet, więc krytykować nie bedę. Jak mawia stare hinduskie przysłowie: darowanemu sloniowi nie zagląda się w trabę (czy jakoś tak). :)
-
2013/01/25 01:15:25
@ jareckr - to mamy takie same odczucia. Da sie obejrzeć, ale bez rewelacji, plusy równoważą się z minusami.
-
Gość: jaTOja, *.internetia.net.pl
2013/01/28 19:09:25
Widziałam film i mam mieszane uczucia.Jak dla mnie Michał Żebrowski nie pasuje do roli policjanta.Wydaje się być zbyt "delikatny" i "przesłodzony".A Pani A.Przybylska niestety nie potrafi grać, potrafi pokazać tylko biust :) amen
-
2013/01/29 00:50:02
@ jaTOja - dla mnie Żebrowski był bardzo OK, no cóż de gustibus non disputandum. A co do Przybylskiej się zgadzamy.
-
Gość: , 109.232.31.*
2013/02/02 10:01:16
Faktycznie, jak widać, trudno jest napisać recenzję... zaskakujące zakończenie, które można śmiało przewidzieć już po 10 minutach... nie zgadzam się z opinią o Żebrowskim, spaprał rolę, chociaż przy takim scenariuszu nie było o to trudno.
-
2013/02/03 00:39:59
Kompletnie nie zgadzam się z opinią, że zakończenie jest przewidywalne. Przecież sam deal z tymi więźniami jest przez wiekszość filmu niejasny, a co mówić o ostatecznej decyzji Wolina!
Może w przypadku Żebrowskiego nie jestem obiektywny. Po prostu lubię go jako aktora. Myślę, że jednak stworzył rolę zapadającą w pamięć, co świadczy, że aktorstwo było przekonujące.
-
Gość: , *.play-internet.pl
2013/02/03 20:24:21
Rola Żebrowskiego zapada w pamięć? Raczej przesłodzona i bardzo sztuczna. To chyba najsłabsze ogniwo filmu. Żebrowski gra jakby recytował poematy, jak ktoś napisał głośno z nienaganną dykcją, jak w teatrze:) Dla mnie Sęp dziś jest policjantem lekarze w Leśnej Górze:) Odtwarzanie tych dwóch postaci w wykonania Pana Michała niczym się nie różni.
Film jak na polskie realia dobrze pomyślany i w miarę dobrze zrobiony:) Jeden z lepszych od dawna:)
-
2013/02/05 02:39:42
Kolejna osoba kwaśno pisze o roli Żebrowskiego. Chyba pozostaje mi na poważnie przyznać, że jestem nieobiektywny, bo Żebrowskiego aktora po prostu lubię.
-
2014/01/23 12:30:34
Nie widziałem tego filmu, i nie po tej recenzji nadal nie jestem pewien czy mam go obejrzeć. Nie jest to wina samego tekstu, ale filmu, który faktycznie wydaje sie być...obojętny. Nie rozumiem, jaką w tym rolę ma wspomniana gdzieś giełda wierzytelności i ogólnie sytuacja zadłużenia - ale chyba jednak się nie przekonam. Nawet dla Pani Przybylskiej :)