Blog > Komentarze do wpisu
Kawa u Doroty Wojciecha Chmielewskiego

Kawa u Doroty, okładka, recenzjaDla mnie to książka po prostu banalna, choć z dobrymi recenzjami. Przeciętna historia, przeciętnego człowieka, z której nic nie wynika. Nad kolejnymi kawami snuje wspomnienia czterdziestolatek, który utracił sens życia. Nawet nie próbuje go odnaleźć. Siedzi i duma, wraca myślami do chwil minionych, więcej w nich porażek niż wzlotów. Kiedyś malował, podobno nawet dobrze, ale przestał. Z kobietami też nie układało mu się za dobrze.

I co z tego? Co w jego życiu wydarzyło się takiego, żeby zawracać nim czytelnikowi głowę przez kilka godzin? Przykro mi, ale myślę, że nic.

Bezpretensjonalna narracja i wyważony styl podwyższają opinie o tej powieści, ale i tak to tylko 5/10.

W Polsce panuje moda na smędzenie i różni twórcy z podziwu godną determinacją eksploatują watek inteligentów w średnim wieku, którym się nie udało i mają poczucie przegranego życia. W produkcji filmowej ten temat zdominował wszystkie inne. Problem w tym, że najczęściej stoi za tymi dziełami filozofia za 5 groszy i dramatyczny brak oryginalności. Nie będę chyba czytał tego typu książek, nie pójdę do kina ani na Senność, ani na Erratum. Mam dość.

Wojciech Chmielewski, Kawa u Doroty, Czytelnik 2010

piątek, 20 maja 2011, dijkstra-jg

Polecane wpisy