Blog > Komentarze do wpisu
O Van Goghu czyli Pasja życia Irvinga Stone

Irving Stone, Pasja życia recenzja blogIrving Stone, Pasja życia, Muza 2008

Książka sprzed wielu lat, pamiętam jeszcze, jak czytała ją moja matka, gdy byłem dzieckiem. Ale upływ czasu niewiele Pasji życia zaszkodził. W zamyśle miała to być powieściowa opowieść o życia Vincenta Van Gogha, łatwa w czytaniu, skoncentrowana raczej na faktografii z życia bohatera niż ambicjach literackich autora. W tej kategorii książka nadal jest ponętna: linearna fabuła, potoczystość narracji, duża życzliwość wobec Van Gogha powodują, że czyta się to niemałe przecież dziełko z przyjemnością, znajdując przy literaturze błogie odprężenie. A na dodatek poznajemy dość szczegółowo biografię wielkiego malarza, znanego głównie z ekscesów w końcówce swojego żywota, a te jak się okazało, wcale nie były najciekawsze. Dwie rzeczy mnie w jego biografii zafascynowały. Jedna to skłonność do solidarności z ludźmi wszelkich marginesów: obyczajowych, ale i ekonomicznych. Kosztowało go to zwichnięcie kariery pastora, ponieważ tak dalece sfraternizował się z ubogimi górnikami na swojej pierwszej placówce duszpasterskiej, że sam popadł w skrajną nędzę uniemożliwiającą mu wykonywanie obowiązków (przynajmniej według ówczesnych wyobrażeń na ten temat).

Druga ciekawostka to determinacja, aby życie poświęcić malarstwu. Przez wiele lat nikt nie tylko nie kupował jego obrazów, ale nawet nikt nie chciał ich wystawiać. Przez całe swoje życie sprzedał tylko jeden obraz. Żył ubogo utrzymując się z niewielkich darowizn od swojego brata, który jako jedyny wierzył w jego talent. A mimo tych wszystkich przeciwności losu był przekonany o słuszności wyboru swej życiowej i artystycznej drogi. To rzadkie i ciekawe. A dzięki wielkoduszności Theo Van Gogha (owego brata) i determinacji Vincenta w korytarzu mojego domu wiszą cudowne słoneczniki, które widzę kilkanaście razy dziennie.

W czasie czytania korzystałem z kilku albumów poświęconych Van Goghowi i przy okazji konfrontowałem szczegóły z jego biografii - mogę potwierdzić, że Stone jest faktograficznie wiarygodny. Książka warta polecenia wszystkim zainteresowanym biografistyką i malarstwem, może nie jest to arcydzieło literatury, ale czyta się z przyjemnością, recenzja na 7/10.

wtorek, 05 kwietnia 2011, dijkstra-jg

Polecane wpisy

Komentarze
2011/05/07 11:20:19
"Pasja życia" to zdecydowanie jedna z moich ukochanych książek! Pamiętam jak ją przeżywałam czytając pierwszy raz, i jak za drugim okazało się, że dalej robi ona na mnie ogromne wrażenie... To ona spowodowała, że wezbrała we mnie chęć przeczytania innych biografii napisanych przez Irvinga Stona! I tak się stanie, kolejna książka czeka już na swoją kolej:)
A samo życie Van Gogha: niełatwe, fascynujące i dla podziwiających jeg obrazy na pewno zaskakujące...
-
2011/05/09 12:16:59
Cieszy mnie, że dopisujesz się do grupy fanów Stona. Jak patrzę na jego twórczośc, to tylko żałuję, że tak mało (a czasem nic) nie zachowało się z wszesnych etapów jego drogi malarskiej.