Blog > Komentarze do wpisu
Muślin

okładkaPhilippe Grimbert, Tajemnica, Nasza Księgarnia Warszawa 2010

Ujęła mnie ta książka swoją subtelnością. Napisana jest z perspektywy dorastającego chłopca, który odkrywa krok po kroku rodzinne tajemnice z odległej historii. Jest drobny, chuderlawy, nie może uprawiać sportu, czuje, że ojciec chciałby mieć innego syna. Jak każdy ułomny, braki fizyczne nadrabia refleksyjnością, skłonnością do lektur i fantazji. Jedynak dojrzewający w samotności wyobraża sobie, że ma starszego brata – wysportowanego, silnego, wyposażonego w te cechy, których jemu samemu brakuje. Jego imaginacja zamienia w rzeczywistość i nie ma w tym żadnej magii, ale jak to się dokonuje nie zdradzę…

Od pierwszych stron czujemy, że chłopca otacza aura tajemniczości. Imię ciotki Esthery naprowadza nas na trop żydowskiego pochodzenia. Ale dlaczego było ono ukrywane, dlaczego ojciec nazwisko Grimbert osiągnął poprzez zmianę dwóch liter „n” i „g” z nazwiska Grinberg. Cóż takiego stało się w przeszłości, że wszystkie ślady są pilnie zacierane?

Młodemu Philippowi udaje się w końcu poznać tajemnicę i wychodzi z tego doświadczenia wzmocniony, wydoroślały. Potrafi uwolnić się od kompleksu chudego chuchra z zapadłą klatką piersiową. Relacje z ojcem uzdrawia, wprowadzając do nich empatię i wyrozumiałość. Okazało się, że historia, która dzieli, może również łączyć.

Autor użyczył bohaterowi swojego imienia i nazwiska, pisze w pierwszej osobie, sprawia wrażenie, że to jego autobiografia. Muszę przyznać, że tak dobrze mu się to udaje, że nawet nie chcę dochodzić, czy to prawda, czy tylko gra z czytelnikami. Wygląda wszystko tak prawdopodobnie, jakby wydarzyło się w rzeczywistości. I niech tak pozostanie.

Grimbert ujął mnie nie tylko dobrą, głęboką fabułą, ale przede wszystkim delikatnością formy. Jego narracja jest jak ręcznie tkany muślin – delikatna, zwiewna, stylowa i niepowtarzalna. Język jest jasny, znaczeniowo przejrzysty, ale bez młotkowania dosłownością, szczególnej uwadze polecam sceny erotyczne, w których więcej sugestii niż wydarzeń, więcej miejsca na domysł i wyobraźnię niż konkretnego opisu.

Tajemnica, jest krótką książką, o strukturze noweli. Czyta się łatwo, ale polecam lekturę bez pośpiechu, z przerwą na smakowanie i zadumę. Wydawnictwo stanęło na wysokości zadania i nadało książce subtelną formę graficzną, czcionki są sepiowo-szare, a nie zdecydowanie czarne. Czyta się je przez to wolniej, ale łatwiej się oderwać na chwilkę zamyślenia.

Ocena ogólna 9/10.

poniedziałek, 28 czerwca 2010, dijkstra-jg

Polecane wpisy