Blog > Komentarze do wpisu
Mała Doboszka

Tytułowa mała doboszka, to aktorka z offowej trupy teatralnej, która została zwerbowana przez wywiad izraelski, aby odegrać rolę w „teatrze życia”, wcielić się w kochankę terrorysty, a tak naprawdę prawdziwym jej celem ma być dotarcie do jego zakonspirowanego brata będącego mózgiem całej rozgałęzionej siatki. Jak widać, istotę fabuły można opowiedzieć jednym zdaniem, książkę mimo to czyta się z ogromnym zainteresowaniem. Dlaczego? Gdzie tkwi geniusz pisarski Le Carre’go?

Każdy czytelnik udzieli zapewne innej odpowiedzi. Dla mnie najciekawsze były szczegóły całej operacji, drobiazgowe przygotowania, podczas których nie pominięto żadnego detalu. Ekipa Mossadu była rozrzucona po kilku krajach i pracowała na wielu polach: od fałszowania listów i stworzenia fikcyjnego pamiętnika, przez śledzenie terrorystów, stworzenie fikcyjnego więzienia, w którym prowadzono przesłuchanie według specyficznego i oczywiście wcześniej przygotowanego scenariusza, aż po wykreowanie i pozyskanie szefa grupy dochodzeniowej niemieckiej policji. Żaden drobiazg nie został pominięty. Myszkowanie po kulisach tak rozległej operacji jest na prawdę wciągające, bo pokazuje realia pracy służb wywiadowczych. Nic nie pozostawiono tu przypadkowi, ani improwizacji agenta typu Bond. Przedsięwzięcie jest dla czytelnika porywające, nie ze względu na efekty kina (powieści) akcji, ale z powodu finezji planistycznej, przygotowaniu masy szczegółów i przewidzeniu wszystkich scenariuszy i jeszcze skoordynowania w czasie różnych wydarzeń.

Z tego jednak nie powstałaby jeszcze wielka literatura. Główni bohaterowie wplatani w te wielkie przedsięwzięcie planistyczno-logistyczne zachowują cechy ludzkie. Widzimy genialnie przedstawioną galerię postaci z nakreślonymi wnikliwymi portretami psychologicznym. Dowiadujemy się w ten sposób wiele o naszych bliźnich, o człowieku w ogóle, a o nas samych w szczególności. Wielokrotnie podczas lektury zadawałem sobie pytanie, jak ja bym się zachował w danej sytuacji, czy wytrzymałbym tę szaloną presję.

Le Carre nie przedstawia rzeczywistości lukrowanej. Za pracę w tajnych operacjach, za stałe udawanie, chowanie się za maskami, manipulowanie innymi ludźmi bohaterowie płacą niemałą cenę. Nic w ich życiu nie jest tak jak przedtem, a oni sami stają się innymi ludźmi. Daje to do myślenia i po lekturze wydaje się, że my też jesteśmy kimś innym niż przed nią.

Książki Le Carre’go łączą interesującą fabułę, wciągającą akcję z psychologicznym pogłębieniem i namysłem nad istotą działań tajnych służb. Pokazują człowieka uwikłanego w sprzeczności między walką i obowiązkiem a miłością i konfliktami lojalności. Mała doboszka ma wszystkie najlepsze cechy twórczości Le Carre’go i jest jedną z najlepszych jego powieści.

środa, 20 stycznia 2010, dijkstra-jg

Polecane wpisy